Najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja, ale firmy powinny mieć plan na droższy pieniądz
- Stopa referencyjna NBP wynosi 3,75%, a najbliższe posiedzenie decyzyjne RPP zaplanowano na wrzesień 2026 roku.
- Podwyżka nie jest obecnie scenariuszem bazowym, lecz nie można jej wykluczyć przy trwałym wzroście inflacji.
- Największe ryzyko ponoszą firmy z kredytem o zmiennym oprocentowaniu i niewielką rezerwą gotówkową.
- Wzrost stóp o 0,5 punktu procentowego może podnieść ratę przykładowego kredytu 500 000 zł na 20 lat o około 150-160 zł miesięcznie.
- Przed podpisaniem umowy trzeba sprawdzić wskaźnik referencyjny, marżę, harmonogram aktualizacji raty i koszt wcześniejszej spłaty.

Czy w Polsce grozi nam powrót podwyżek
Moja krótka odpowiedź brzmi: podwyżki są możliwe, ale na dziś nie wyglądają na najbardziej prawdopodobny kierunek. Po marcowej obniżce stopa referencyjna została utrzymana na poziomie 3,75%. Rada przygląda się przede wszystkim inflacji, wynagrodzeniom, kursowi złotego i tempu wzrostu gospodarczego, dlatego pojedynczy odczyt nie przesądza jeszcze o zmianie polityki pieniężnej.
Dane o cenach nie dają obecnie jednoznacznego sygnału alarmowego. Według GUS inflacja konsumencka wyniosła w czerwcu 2026 roku 2,5% rok do roku, natomiast w lipcu wzrosła do 3,0%. To wciąż poziomy znacznie niższe niż w okresie największego szoku inflacyjnego, ale szybszy wzrost cen usług pokazuje, że presja cenowa nie zniknęła całkowicie.
Dlatego bardziej realny wydaje mi się scenariusz utrzymania stóp bez zmian przez kilka miesięcy niż szybki powrót do cyklu podwyżek. Rynki i analitycy dopuszczają nawet możliwość dalszych obniżek w przyszłości, jednak decyzje będą zależeć od kolejnych danych, a nie od jednego optymistycznego lub pesymistycznego raportu.
Co przemawia za stabilizacją
- Inflacja pozostaje w pobliżu celu inflacyjnego lub umiarkowanie powyżej niego.
- Gospodarka rośnie, ale nie ma obecnie podstaw, by zakładać gwałtowne przegrzanie popytu.
- Dotychczasowe decyzje RPP wskazują na ostrożne podejście i gotowość do obserwowania danych.
- Prognozy części instytucji zakładają utrzymanie stóp na obecnym poziomie do końca roku.
Przeczytaj również: Jak spłacić debet na koncie i nie wrócić na minus?
Co mogłoby odwrócić ten kierunek
Rada mogłaby zacząć podnosić stopy, gdyby inflacja bazowa, czyli wzrost cen z wyłączeniem żywności i energii, utrzymywała się zbyt wysoko. Znaczenie miałby również trwały wzrost płac szybszy niż produktywność, osłabienie złotego oraz gwałtowny wzrost cen ropy, gazu lub energii.
Ryzykiem byłaby także silna ekspansja fiskalna. Jeżeli wydatki publiczne mocno pobudzałyby popyt w sytuacji ograniczonej podaży, presja na ceny mogłaby się zwiększyć. W takim otoczeniu nawet dzisiejsze, stosunkowo niskie stopy nie musiałyby wystarczyć do utrzymania inflacji pod kontrolą.
Od czego zależy decyzja o zmianie stóp procentowych
Stopy procentowe nie rosną dlatego, że bank centralny chce po prostu podrożyć kredyty. Ich poziom jest narzędziem wpływania na popyt, inflację i kurs waluty. Gdy pieniądz staje się zbyt tani, gospodarstwa domowe i firmy mogą pożyczać więcej, co przy ograniczonej podaży prowadzi do wzrostu cen.Najważniejsze sygnały, które obserwuję przy ocenie przyszłych decyzji, to:
- Inflacja konsumencka i bazowa - pokazują, czy ceny rosną szeroko, czy tylko przez przejściowy skok wybranych produktów.
- Wynagrodzenia i zatrudnienie - szybki wzrost płac może podtrzymywać popyt oraz podnosić koszty firm.
- Kurs złotego - słabsza waluta zwiększa koszt importu paliw, surowców i części towarów.
- Ceny energii i surowców - nagły wzrost może szybko przełożyć się na inflację.
- Tempo wzrostu PKB - zbyt szybka ekspansja może zwiększać ryzyko przegrzania, a wyraźne spowolnienie zwykle działa w przeciwnym kierunku.
- Polityka budżetowa - duży impuls wydatkowy może utrudnić dalsze obniżki lub wymusić bardziej restrykcyjne decyzje.
W komunikacie NBP po ostatnich decyzjach podkreślano zależność kolejnych ruchów od napływających danych. To ważny sygnał dla kredytobiorców. Nie warto budować budżetu firmy na założeniu, że stopy na pewno spadną albo na pewno wzrosną, ponieważ prognoza jest scenariuszem, a nie obietnicą.
Jak wyższe stopy wpłyną na kredyt, leasing i koszty firmy
Bezpośredni wpływ podwyżki odczują przede wszystkim osoby i firmy z oprocentowaniem zmiennym. Rata zależy wtedy od marży banku oraz wskaźnika referencyjnego wpisanego do umowy, na przykład WIRON albo innego stosowanego w danym produkcie. Sama zmiana stopy referencyjnej NBP nie zawsze oznacza natychmiastową zmianę raty, bo liczy się również termin aktualizacji oprocentowania zapisany w umowie.
| Produkt finansowy | Co może się zmienić po podwyżce | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|---|
| Kredyt firmowy ze zmienną stopą | Wyższa rata i większe odsetki | Wskaźnik referencyjny oraz częstotliwość aktualizacji |
| Kredyt ze stałą stopą | Brak zmiany raty w okresie stałego oprocentowania | Okres stałej stopy i warunki po jego zakończeniu |
| Leasing ze zmienną ratą | Możliwy wzrost raty leasingowej | Podstawa waloryzacji i zasady przeliczenia raty |
| Faktoring lub limit obrotowy | Wyższy koszt finansowania bieżącej działalności | Oprocentowanie, prowizja i opłaty za niewykorzystany limit |
Dla orientacji można przyjąć przykład kredytu w wysokości 500 000 zł na 20 lat, z całkowitym oprocentowaniem 7,75%. Wzrost oprocentowania o 0,5 punktu procentowego podniósłby ratę z około 4100 zł do około 4260 zł miesięcznie. To daje około 1900 zł dodatkowego kosztu w skali roku, choć dokładna kwota zależy od rodzaju rat, salda zadłużenia i harmonogramu.
Przy finansowaniu krótkoterminowym różnica może być jeszcze bardziej odczuwalna. Firma korzystająca z limitu 300 000 zł nie zawsze wykorzystuje go w całości, ale każda podwyżka zwiększa koszt wykorzystanej kwoty. Dlatego przy kredycie obrotowym trzeba analizować nie tylko nominalne oprocentowanie, lecz także realny koszt utrzymywania płynności.Jak przygotować firmę na droższy pieniądz
Najrozsądniejsza strategia nie polega na zgadywaniu decyzji RPP. Lepiej policzyć, czy firma poradzi sobie przy kilku wariantach oprocentowania. Sam zaczynam od scenariusza bazowego, a potem sprawdzam, co stanie się z przepływami pieniężnymi po podwyżce o 0,5 i 1 punkt procentowy.
- Sprawdź umowy finansowe. Zapisz saldo każdego kredytu, marżę, wskaźnik referencyjny, termin aktualizacji raty i ewentualną opłatę za wcześniejszą spłatę.
- Policz trzy warianty raty. Nie ograniczaj się do kalkulacji przygotowanej przez bank. Uwzględnij również koszty prowizji, ubezpieczenia i opłat dodatkowych.
- Zbuduj rezerwę płynności. W firmie zadłużonej zmienną stopą rozsądny bufor powinien obejmować co najmniej kilka miesięcy rat i podstawowych kosztów stałych.
- Ogranicz finansowanie zapasów. Długie zaleganie towaru lub materiałów zamraża kapitał, który przy wyższych stopach kosztuje więcej.
- Porównaj refinansowanie. Niższa marża może częściowo zrekompensować wzrost wskaźnika, ale trzeba uwzględnić prowizję za nową umowę i koszty zabezpieczeń.
Najczęstszy błąd polega na patrzeniu wyłącznie na wysokość pierwszej raty. Przy decyzji o kredycie firmowym ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, czy miesięczna nadwyżka gotówki pozostanie bezpieczna po podwyżce kosztów finansowania. Jeśli po wzroście raty firma traci zdolność do regulowania podatków, wynagrodzeń lub faktur, problem jest większy niż sama różnica w odsetkach.
Stałe czy zmienne oprocentowanie przy niepewnych prognozach
Stała stopa daje przewidywalność, ale zwykle oznacza, że bank wycenia ryzyko na cały ustalony okres. Zmienna stopa może być tańsza, gdy stopy spadają, lecz przenosi ryzyko na kredytobiorcę. Nie ma jednego rozwiązania dla każdej firmy.
| Oprocentowanie stałe | Oprocentowanie zmienne |
|---|---|
| Łatwiejsze planowanie budżetu | Możliwość skorzystania ze spadku stóp |
| Ochrona przed nagłą podwyżką | Ryzyko wzrostu raty i kosztów odsetkowych |
| Często mniej elastyczne warunki wcześniejszej zmiany | Możliwość nadpłaty lub refinansowania, zależnie od umowy |
| Dobre rozwiązanie przy napiętej płynności | Lepsze dla firmy z dużą rezerwą i stabilnymi wpływami |
Stałe oprocentowanie ma szczególny sens, gdy firma ma niewielki margines bezpieczeństwa albo finansuje inwestycję, która zacznie zarabiać dopiero po kilku latach. Zmienna stopa może być uzasadniona przy krótkim okresie finansowania, wysokiej płynności i możliwości szybkiej spłaty zobowiązania.
W przypadku leasingu trzeba czytać umowę równie uważnie jak umowę kredytową. Hasło „stała rata” może dotyczyć tylko określonego okresu albo konkretnego elementu opłat. Sprawdzam zawsze, czy dokument przewiduje automatyczną zmianę raty po zmianie wskaźnika, czy leasingodawca może doliczyć dodatkową opłatę i jak często dokonuje przeliczenia.
Jak podjąć decyzję przed kolejnym posiedzeniem RPP
Jeżeli finansowanie jest potrzebne do zakupu maszyny, samochodu lub zwiększenia mocy operacyjnych, odkładanie decyzji wyłącznie z powodu prognoz może być kosztowne. Inwestycja, która szybko poprawia marżę albo przychody, może obronić się nawet przy nieco wyższej racie. Inaczej wygląda sytuacja, gdy kredyt ma tylko łatać stały deficyt gotówki.
- Przy pilnej i rentownej inwestycji porównaj koszt finansowania z przewidywanym wzrostem zysku.
- Przy niepewnych przychodach rozważ stałą stopę albo mniejszą kwotę zadłużenia.
- Przy wysokim zadłużeniu najpierw przeanalizuj konsolidację i wcześniejszą spłatę najdroższych zobowiązań.
- Nie zakładaj automatycznie, że leasing będzie tańszy od kredytu. Porównaj całkowitą kwotę do zapłaty, wykup i skutki podatkowe.
Na dziś nie widzę podstaw, by budować decyzję firmy na założeniu rychłych podwyżek. Widzę natomiast wystarczająco dużo niepewności, by każde nowe finansowanie sprawdzać przy wyższej racie niż ta z oferty podstawowej. Taki test zajmuje kilka minut, a często pokazuje, czy plan inwestycyjny jest odporny na zmianę warunków.
Najbezpieczniej przyjąć, że stopy mogą pozostać stabilne, ale kredyt nie powinien być konstruowany tak, jakby spadki były zagwarantowane. Dla przedsiębiorcy ważniejsza od trafienia w decyzję RPP jest utrzymana płynność, zapas gotówki i umowa, której zasady zmiany oprocentowania są zrozumiałe od pierwszej do ostatniej raty.
